Dzień odbioru i podróż do domu
Szczeniak opuszcza nas najwcześniej po ukończeniu 8. tygodnia życia, z wykonanymi szczepieniami i odrobaczeniami stosownymi do wieku, kompletem dokumentów i wyprawką. Przy odbiorze siadamy spokojnie, omawiamy książeczkę zdrowia, karmienie i odpowiadamy na wszystkie pytania. Zaplanuj na to godzinę, nie kwadrans.
Na podróż przygotuj transporter wyłożony kocykiem (dostaniesz od nas drugi, pachnący gniazdem, połóż go do środka) i wodę na dłuższą trasę. Kilka praktycznych zasad:
- Nie karm szczeniaka bezpośrednio przed drogą, u nas zje wcześniej, dzięki czemu podróż zniesie lepiej.
- Transporter ustaw stabilnie (najbezpieczniej zapięty pasem na tylnej kanapie), nie na kolanach kierowcy.
- Przy dłuższej trasie rób przerwy, ale nie wypuszczaj malucha na trawę przy parkingach, przed zakończeniem szczepień to ryzyko. Wystarczy zaoferować wodę.
- Płacz w aucie jest normalny. Mów spokojnie, nie wyciągaj pieska z transportera w trasie.
Pierwsza doba: mniej znaczy więcej
Najlepsze, co możesz zrobić pierwszego dnia, to… zwolnić. Maluch właśnie stracił z oczu mamę, rodzeństwo i jedyny dom, jaki znał. Wszystko jest nowe: zapachy, dźwięki, ludzie. Twoim zadaniem nie jest zabawianie go, jest nim danie poczucia bezpieczeństwa.
- Po przyjeździe zaprowadź go na podkład, po podróży prawdopodobnie musi się załatwić. Jeśli skorzysta, spokojnie pochwal.
- Pokaż mu jego kącik, legowisko z kocykiem z wyprawki, woda, podkład. Pozwól mu samodzielnie węszyć i poznawać dom we własnym tempie.
- Odpuść gości. Babcia, sąsiedzi i przyjaciele zdążą się zachwycić za tydzień. Pierwsze dni należą do domowników.
- Dzieciom wyznacz zasady: nie nosimy, nie budzimy, głaszczemy przy podłodze. Śpiący szczeniak jest nietykalny, sen to jego praca.
- Obserwuj, nie wyręczaj. Maluch może pierwszego dnia jeść mniej i dużo spać. To normalne. Niepokojące byłoby całkowite odmawianie jedzenia i picia, wtedy dzwoń do nas lub do weterynarza.
Pierwsza noc (i kilka kolejnych)
Powiedzmy to wprost: pierwsza noc bywa płaczliwa i to jest normalne. Szczeniak pierwszy raz zasypia bez ciepła rodzeństwa. Możesz mu to bardzo ułatwić:
- Ustaw legowisko lub kojec w pobliżu swojego łóżka, przynajmniej na początek. Twoja obecność i oddech uspokajają. Przenosiny do docelowego miejsca zrobisz później, stopniowo.
- Do legowiska włóż kocyk z zapachem gniazda z naszej wyprawki.
- Zaplanuj ostatnie załatwienie tuż przed snem i spokojną, cichą końcówkę wieczoru, bez szalonych zabaw na dobranoc.
- Gdy zapłacze w nocy, zejdź do niego na chwilę, zaprowadź na podkład, po czym wróć do spania, bez zabaw i bez dramatów. Uczysz go: noc jest nudna, noc jest bezpieczna.
- Nie stosuj metody „wypłacze się i przestanie” w pojedynkę w innym pokoju. U tak małego szczeniaka to zbędny stres, który podkopuje zaufanie.
Zwykle po trzech-pięciu nocach temat się kończy. Niektóre maluchy przesypiają pierwszą noc od razu, ale nie obiecujemy!
Karmienie w okresie adaptacji
Zasada jest jedna i żelazna: ta sama karma, te same pory, spokój. Maluch dostaje od nas zapas karmy, którą zna, podawaj ją zgodnie z tym, co ustalimy przy odbiorze (dla szczeniąt w tym wieku zwykle 4 porcje dziennie, w regularnych odstępach). Woda zawsze dostępna.
Hipoglikemia, to musisz wiedzieć
Szczenięta ras miniaturowych mają mały zapas energii, dłuższa przerwa w jedzeniu w połączeniu ze stresem może doprowadzić do spadku cukru. Objawy: osowiałość, chwiejny chód, drżenie, w skrajnych przypadkach drgawki. Reaguj natychmiast: nasmaruj dziąsła miodem lub glukozą i skontaktuj się z weterynarzem. Dlatego właśnie maluch musi jeść regularnie, nawet jeśli „nie prosi”.
Jeśli szczeniak grymasi pierwszego dnia, podaj karmę lekko zwilżoną ciepłą wodą i ogranicz przysmaki do zera. Pełny apetyt zwykle wraca w ciągu doby. Więcej o żywieniu, w osobnym poradniku.
Nauka czystości od pierwszego dnia
Dobra wiadomość: szczenięta są przewidywalne. Potrzeba załatwienia się przychodzi po śnie, po jedzeniu i po zabawie, te trzy momenty to Twój rozkład jazdy.
- Po każdej drzemce, posiłku i zabawie zanieś malucha na podkład (albo wyprowadź na trawnik, gdy szczepienia będą zakończone).
- Gdy się załatwi we właściwym miejscu, entuzjastyczna pochwała i mały przysmak. Natychmiast, nie po powrocie na kanapę.
- Wpadki sprzątaj bez komentarza, środkiem bez amoniaku. Nigdy nie karć, krzyk uczy tylko tego, żeby załatwiać się w ukryciu.
- Obserwuj „taniec”: kręcenie się w kółko i intensywne węszenie podłogi to sygnał na 10 sekund przed. Zdążysz!
Konsekwencja przez 2-3 tygodnie daje zwykle solidne podstawy, choć pojedyncze wpadki zdarzają się jeszcze do około 6. miesiąca, to normalny etap rozwoju, nie złośliwość.
Domownicy i pierwsze zasady
Szczeniak uczy się domu od pierwszej minuty, więc ustalcie zasady, zanim przyjedzie, i trzymajcie się ich wszyscy. Czy pies będzie wchodził na kanapę? Gdzie śpi? Kto karmi? Jedno „czasem można” potrafi zbudować nawyk na lata.
Kilka zasad, które polecamy każdej rodzinie:
- Śpiącego nie budzimy. Szczeniak w tym wieku śpi 18-20 godzin na dobę i tego potrzebuje.
- Nosimy mądrze: zawsze dwiema rękami, przy klatce piersiowej, dzieci, tylko siedząc na podłodze.
- Ręce to nie zabawki. Gryzienie rączek przekierowujemy na gryzak od pierwszego dnia.
- Spokój nagradzamy. Maluch leżący grzecznie w legowisku też zasługuje na czułe słowo, nie tylko ten, który rozrabia.
Rada z naszej hodowli
Przez pierwsze dwa tygodnie prowadź prosty dziennik: pory posiłków, załatwienia, drzemki. Po tygodniu zobaczysz rytm swojego szczeniaka jak na dłoni, a nauka czystości i planowanie dnia staną się dziecinnie proste.
Wizyta kontrolna i kontakt z nami
W ciągu pierwszych dni umów wizytę kontrolną u swojego weterynarza, zabierz książeczkę zdrowia, lekarz sprawdzi malucha i zaplanuje z Tobą dalszy kalendarz szczepień (opisujemy go w poradniku o zdrowiu). Wybierz lekarza, który ma doświadczenie z rasami miniaturowymi.
I najważniejsze: po odbiorze nie zostajesz z niczym sam. Dzwoń, pisz, wysyłaj zdjęcia, odpowiadamy na pytania o karmienie, pielęgnację i zachowanie maluszka jeszcze długo po tym, jak od nas wyjedzie. Nasze rodziny wiedzą, że to nie jest pusta obietnica.
Najczęstsze pytania
Jak długo trwa adaptacja szczeniaka?
Pierwsze oswojenie to zwykle 3-7 dni: maluch zaczyna jeść normalnie, bawić się i przesypiać noce. Pełne „zadomowienie”, poczucie, że to jego stado i jego teren, buduje się przez kilka tygodni. Każdy szczeniak ma swoje tempo; spokój opiekuna zawsze je przyspiesza.
Kiedy szczeniak może wyjść na pierwszy spacer?
Na trawniki i do miejsc odwiedzanych przez inne psy, po zakończeniu cyklu szczepień szczenięcych (termin wskaże weterynarz, zwykle ok. 2 tygodnie po ostatniej dawce). Wcześniej świat pokazujemy z ramion: krótkie wyjścia „na rękach” to świetna socjalizacja bez ryzyka.
Czy mogę brać szczeniaka do łóżka?
To Twoja decyzja, ale podejmij ją świadomie pierwszej nocy, bo „tymczasowe” spanie w łóżku ma zwyczaj zostawać na 15 lat. Pamiętaj o ryzyku: 2-kilogramowy śpiący piesek + wysokie łóżko to groźba upadku. Jeśli tak, to z schodkami i przemyślanie.
Maluch płacze, gdy wychodzę z pokoju, co robić?
W pierwszych dniach to naturalne. Zostawiaj go na początku na sekundy (wyjście do kuchni i powrót), stopniowo wydłużaj. Wracaj zanim rozkręci płacz, nie rób z wyjść i powrotów wydarzenia. Systematyczną naukę zostawania samemu opisujemy w poradniku o socjalizacji.
Masz pytania albo szukasz swojego maluszka? Zadzwoń pod numer 601 074 022, powiemy, co aktualnie mamy, kiedy planujemy kolejny miot i chętnie doradzimy w każdym temacie z tego poradnika.
Zadzwoń
.jpg)
